Ogromnie miło mi powitać Cię w wirtualnej przestrzeni seniorów z Żar i okolic,

 

nazywam się Danuta Sobieraj. Założyłam i wciąż rozwijam Rodzinny Dom Seniora "Leśne Zacisze". Rozpoczęłam też kolejny wielki projekt - budowę Europejskiego Centrum Geriatrii. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o przedsięwzięciu, proszę zajrzyj na stronę Fundacja Pogodna Jesień Seniora.

 

Dla wszystkich, którzy mają odwagę mierzyć się z tematem starości opisuję życie seniorów mieszkających w "Leśnym Zaciszu". Chcę pokazać, że jesień życia może być piękna i pogodna.  Chcę zachęcić wszystkich do myślenia o starości, do dbania o siebie nawzajem na każdym etapie życia, póki czas...

 

"Leśne Zacisze" było wspólnym planem moim i mojego męża, Staszka. To jemu dedykuję każdy wpis na tym blogu.

24 stycznia 2021
Witamy serdecznie po świątecznych wydarzeniach z okazji Dnia Babci, Dnia Dziadka...Nacieszyliśmy się tym wyjątkowym wydarzeniem, ale i w tym wyjątkowym dniu Nasza Noclegownia dostąpiła zaszczytu. Dzięki Ppor Kamili Lewandowskiej  z
20 stycznia 2021
Najserdeczniejsze życzenia dla BABĆ,  dużo zdrowia  i radości,  z okazji  ICH  święta ,, DNIA BABCI."...., poniższy artykuł ukaże się w  piątkowym wydaniu  ,, Gazety Regionalnej"
20 stycznia 2021
Wspomnienia RDSeniora , Naszego w nim otoczenia, uroczystości, zajęć seniorów....i świąt w Noclegowni, nad którą Nasza Fundacja ma pieczę..
20 stycznia 2021
Domyślna treść artykułu

Blog został uruchomiony po roku działania RODZINNEGO DOMU SENIORA...bardzo długim roku. Psychicznie, fizycznie, mentalnie. Ponad 360 dni oczekiwań na nowelizację przepisów, wdrożenia ich w życie. Mnóstwo nerwów , przekonywań o istocie problemu TYCH, od których wiele zależy STAROŚĆ...A przecież tak niewiele IM zostało.

 

Tak mało od NAS wszystkich potrzebują i oczekują. Trochę ciepła, za interesowania, bezpieczeństwa. Godnego starzenia się, w godnych warunkach. Chcą jeszcze czuć się potrzebni, że to co zrobili, kim byli nie przeszło do lamusa...Mamy obowiązek wobec nich, chyląc czoło przed starością. Może w tej początkowej części mojego Bloga zastaniecie niemało chaosu. Przepraszam. Ale tak wiele chciałabym móc WAM przekazać, podzielić się tym, co mi tak bardzo głęboko leży od lat na sercu.

 

Problem tych ludzi, starości. Która i kiedyś NAS wszystkich nie ominie. I obyśmy byli dzisiaj zgodni z ICH odczuciami, bolączkami. Bo tak wiele słyszymy o starości, tak wiele przykrych słów. Jakby dotyczyła kogoś z boku, po sąsiedzku. A ONA jest przecież i NASZA. W przyszłości. Po tym roku podsumowania mojej pracy myślę , że osiągnęłam wiele. Dotarłam w moich przekonaniach do garstki ludzi. Zauważyłam poparcie władz i  społeczeństwa. Na pewno nie jest to tylko moja indywidualna zasługa.

 

Dziękuję moim bliskim, którzy mi pomagali i wspierali. Dodawali otuchy w niełatwym przedsięwzięciu. Praca jest delikatnie mówiąc nielekka. Jeżeli ktoś nie kocha ludzi starszych, nie kieruje go pasja działania, może się pomylić z osiągnięciem sukcesu w prowadzeniu takiego Domu. Trzeba liczyć się, że życie prywatne, czas dla najbliższych jest włączony w życie tych ludzi. Że Nasz czas jest ich czasem. Nasze życie, ich życiem. Chciałabym móc podzielić się z Państwem poprzez ten blog moimi doświadczeniami , sukcesami i porażkami. Może ktoś coś ciekawego podpowie, może komuś będę mogła w czymś doradzić, dopomóc. A może i ktoś doradzi i mi. Jestem otwarta na dialogi, dyskusyjne forum dotyczący niemałego problemu, który w przyszłości może dotyczyć każdego z Nas, naszego otoczenia, rodziny........

 

A TAK TO SIĘ Z A C Z Ę Ł O..................grudzień 2011.........

 

6.12.2011r. Uroczyste otwarcie z władzami miasta. Burmistrz W. Maciuszonek, burmistrz E. Łyba, ks. prałat T. Dobrucki. kier. MOPS-u St. Łyskawa,dr. M. Femlak dr. W.Błaszczyk..stowarzyszenia, uniwersytet trzeciego wieku, znajomi, rodzina, , przyjaciele...TV lubuska, dobrze, że miałam możliwość odtworzenia tak wielkiego dla mnie wydarzenia. I w tym momencie uwierzyłam.......dotrwałam do tak wielkiej chwili. DOM SENIORA, ludzie starsi zwyciężyli.....Dziękuję wszystkim obecnym, ciepłym słowom wsparcia, zachwytu nad tym co stworzyłam, wspaniałej i słusznej idei.

 

 

 

 

 

A m oje kochane Panie...Ania i Maria....na honorowym miejscu. Przecież Mikołaj, to symbol niesienia dobra, spełnienia marzeń....
 

A teraz pracę czas zacząć...przełamywanie barier, progów, nabieranie doświadczeń i realizacja marzeń....czy wszystko z mojej duszy uda przelać się na działanie???? czas pokaże....ZIMA...wokół NAS bajkowy krajobraz....

 

 

 

Urokliwie, pięknie. Aż chce się żyć....IDĄ ŚWIĘTA...

 

 

 

WSPOMNIENIA. Kolędowanie w cudownej atmosferze, dodaje specyficznego nastroju. Trudno powstrzymać łezkę, gdy napływają wspomnienia przed tym co było i przypływające myśli, jak będzie. Co przyniesie NOWY 2012 rok...OBY ten Nowy 2012 rok przyniósł tyle piękna co Nasza uroczysta Wigilia w otoczeniu władz,, Szkoły muzycznej, młodzieży, rodziny i znajomych......Niech te kolędy niosą Nas w przyszłość, w świat. Dodadzą wiary, że cel stworzenia tego Domu był słuszny. A marzenia, cóż. Może warto w nie wierzyć i realizować, gdy mają służyć drugiemu człowiekowi....

 

 

 

 

 

NOWY ROK..2012...przyniósł NAM gościa z BELGII....Pani Genia...i jej słowa zachwytu...znalazłam najcudowniejsze miejsce na ziemi. Chcę tutaj spędzić ostatnie lata mojego życia. Zawsze czułam się Polką. I marzyłam w kraju swoich rodziców spędzić swoją starość. Pozwolicie mi ???? Było przywitanie, urodziny Pani Geni, oraz Pani Marii. Władze miasta Żar zaszczyciły NAS swoją obecnością...Witamy na Polskiej ziemi. A SZKOŁA muzyczna zagrała fanfary, dzieci śpiewały kolędy, był tort, kwiaty i łzy szczęścia...

 

 

Żeby wszyscy Polacy zza granicy zobaczyli jak tutaj jest pięknie, jaka Ich ojczyzna jest inna od tej która została dziesiątki lat w tyle...Nie uwierzyliby. Ale ja im to wszystko przekażę i powiem, jak pięknie jest w Mojej ojczyźnie. Pragnę mieć obywatelstwo Polskie. Zawsze czułam się POLKĄ.....DZIĘKUJĘ.....Takimi słowami obdarowała Nas Pani Genia. A my damy z siebie wszystko czego Pani oczekuje. Serce......poczucie wartości i bezpieczeństwa...

 

 

 

 

 

 

Dzień BABCI.......Ależ piękny występ GROSZKÓW....przedszkolaki doprowadziły NAS do łez wzruszenia...

 

 

To był tylko początek Naszej współpracy z przedszkolami...

 

 

 

 

A MY dalej czekamy..miało byc tak szybko...pozwolenia, zezwolenia, nowelizacja przepisów przeciagała się coraz dalej...Masa nerwów, tłumaczenia zainteresowanym osobom..nerwowa Atmosfera przenosila sie na NAS wszystkich..ale siły trzeba było zachować, emocje wstrzymywać...przecież miało to byc tak prosto.....pisma, telefony, przesłania kierowane do Władz, Ministerstwa, Urzędu Wojewódzkiego, p. Posłanki i wszystkich, gdzie tylko było mozliwe...nieubłagalne słowa....proszę poczekać,..prosze uzbroić się w cierpliwośc....jeszcze troszeczkę..jeszcze chwila..jak w piosence...przeplatane wszystko smutkiem, zniechęceniem..ale trzeba isc do przodu..nie mozna pokazać, że się poddaję..cos nowego???

 

Trzeba brnąć dalej. Przełamać barierę..Pomiędzy oczekiwaniem wplatały się imprezy organizowane z sercem, z miłoscia i zaangażowaniem, że cel jest słuszny, bo dodtyczy starszego człowieka. A w przyszlości NAS...
I tak toczyło się Nasze życie..Uczylismy sie wzajemnie pokonywać trudności, nabierać doświadczeń w tym co było nowe dla każdego...bo chcieć się razem zestarzeć jest jedynym dowodem wielkiej miłości....

 

 

 

 

 

WIELKANOC 2012.....

 

 

 

Najpiękniejsza PALMA..którą obdarowaliśmy NASZE władze Żar i społeczeństwo

 

 

 

Ileż pracy w to włożono CHATKA - PUCHATKA..przedszkolaki i MY...LEŚNE-ZACISZE..seniorzy...
CZas na modlitwę i wiara, że Nasze modlitwy zostaną wysłuchane....Czy jest ktoś lub coś cenniejszego od człowieka?? Czy słusznośc walki o seniorów zostanie wysłuchana.?? Boże..pomóż NAM. BOŻE...wysłuchaj NAS...Ksiądz Szymon NAS wspiera....

 

 

 

 

Nauka obslugi komputera...Pani Gienia realizuje się w swojej NOWEJ ojczyżnie....Trzeba nadrobić stracony czas...Nie ma ,  to jak  w Kraju...Na pewno są i trudne momenty dla Pani Gieni. Język, obyczaje, mentalność.  My chcemy i deklarujemy swoją chęć pomocy w zaklimatyzowaiu się. Służymy radą i sercem. Chociaż , jak to  w życiu bywa . Nie zawsze życie bywa cukierkowe i bajkowe. Ale gdy człowiek czegoś bardzo pragnie....możemy razem stworzyć piękną, godną starość.

 

 

 

Z iloma wiadomościami chciałaby móc się z Wami podzielić...ROK..tak długi rok a jeszcze o wiele wiecej wydarzeń, nowości...Nie miał tak obfitego roku w działaniac, przez całe swoje dotyczczasowe życie.. Pochłoneła mnie ta praca w tak wielkim stopniu, ze nigdy nie myślalam, iż może sprawić mi satysfakcję zmęczenie fizyczne, psychiczne. Tak. To prawda. Gdy człowiek czyni coś z pasją, realizuje się w swoich marzeniach nie liczą się godziny, dni..brnie do przodu pokonując bariery i trudności. Każda kłoda jest do przeskoczenia, do przebrnięcia...Siła w człowieku jest tak duża, tak usilnie mocna w swoim działaniu, że nie ma rzeczy niemożliwych...potrafi się wówczas przekazać całe swoje wnętrze, jest siła przekonania tak ogromna, jakby to co się czyni było wizją realną..Bo czyż nie jest????Wielu z Nas widzi wokół siebie, po sąsiedzku, w rodzinie, ile jest zła, obojętności i okrutności. O starości najczęściej się nie mówi. Otacza się ją ogromnym łukiem. Oby go nie zahaczyć, nie zarazić się. Żeby nie mieć z nią nic do czynienia. A tak naprawdę, NIKT nie zdaje sobie sprawę, że za pięć, dziesięć piętnaście czy też trzydzieści lat stane przed tym dylematem. Prosząc o istnienie. Krzycząc, tutaj JESTEM. Żeby nas tylko ktoś zauważył, okazał odrobinę serca i miłości. Nasze ciało uległo zmianie. Nasz umysł może iniejednokrotnie wraca w dzieciństwo. Ale Nasze serce będzie zawsze tym samym, albo jeszcze bardziej wrażliwsze i oddane. Dochodzi naiwność i zachłanność na miłość. Za tą ostatnią część życia oddaaliby starsi ludzie najbliższym wszystko. Pragnienie rodziny. Błędnie sądząc niejednokrotnie, że kupią sobie za te pięć minut szczęścia miejsce przy nich . Często w zamian za emeryturę, dobra materialne. Okazuje się, że często płacą wysoką cenę za swoją naiwność. Czują się oszukani i wykorzystani, opuszczeni, z głową spuszczoną nie chcąc pokazać swoich łez, swojego bólu. Następstwem bardzo częstwo są depresje, postępujące stany chorobowe, ucieczka w samotnośc, a najlepiej w myśl o śmierci. Po co żyć....Tak często słyszę te słowa. Jakież to przykre. Tworzyli społeczeństwo, dali życie pokoleniom. Borykali się oddając całych siebie dzieciom, wnukom, miastu. Czyż nie zasługują na godną starość.?? W miejscach wypełnionych sercem i miłością?? Kto z młodych dziasiaj o tym myśli?? Czas najwyższy pokazywać ludziom, społeczeństwu, że jak sobie wypracujemy NASZE serca, duszę i wnętrza w tym kierunku, na taką starość możemy liczyć. Życzę każdemu obywatelowi spędzenia jej w otoczeniu najbliższych Wam ludzi, rodziny. Ale pamiętajmy, że życie jest przekorne, pełne niespodzianek. Niejednokrotnie dzieci z troski o dobro rodzica pragną go umieścić w godnych warunkach. Czasy są ciężkie. Gonitwa za pracą nie zawsze daje możliwość sprawowania opieki nad rodzicem, dziadkami. Nie potępiajmy ich za to. Lepiej mieć możliwość odwiedzania, zabierania w chwilach wolnych rodzica. Okazywania mu swej miłości uczciwie. Nie w zamknięciu, w samotności, w oczekiwaniu na otwoerane drzwi, przy oknie. Popierajmy tworzenie tego typu Domów Rodzinnych, i wielu innych przedsięwzięć dotyczących starości. Chcę pokazać, jak może wyglądać starość. Podzilić się swymi planami i marzeniami w tym kierunku. Nie jestem wszechmocna i oczekuję wsparcia, porad. Może znajdzie się ktoś, kto czuje tak głeboko jak ja, problem starości. Cieszę się, że Pan Owsiak poruszył nareszcie ten temat. Dzieci. Tak. Pamiętam, jak Pni Beata Tyszkiewicz dwa lata temu była moim wsparciem duchowym, moim Aniołem . Będąc w trakcie przygotowań, realizacji Domu Seniora, napotykając górę problemów, załamań z tym związanych, popadałam w stan pesymizmu. Po co? Każdy mi odradzał. W takim momencie w pr. TVN Pani Beata Tyszkiewicz udzielała wywiadu. Dotyczyło to kalendarzy na 2011 r. Aktorzy, Ona, i jej wizerunek na pomoc dzieciom. Słowa, które usłyszałam z ust P.Beaty...tak, pomagam, uczestniczę w pomocy dzieciom. Ale czy ktoś kiedyś zajmie się nami, pomyśli o Nas, zrobi coś dla Nas ,- ludzi starszych??? Był to dla mnie taki Anioł, który dał mi dalszą siłę w działaniu. Pisałąm do Pani Beaty, do TVN-u . Jakoś nie udało mi się nawiązać z Nią kontaktu. Moim pragnieniem było, ażeby kiedyś zaszczyciła swoją obecnością w Naszym Domu. Jej cząstka mej siły była na pewno dzięki jej słowom. Dziękuję Pani Beato za przekazaną mi siłę. Kiedyś na pewno będzie Pani Naszym gościem honorowym. Chyba i Pani byłaby dumna , widząc możliwość spędzenia takiej jesieni życia dla ludzi starszych. Pani słowa są efektem mego działania obecnego i przyszłego.CHCIEĆ SIĘ RAZEM ZESTARZEĆ JEST JEDYNYM DOWODEM WIELKIEJ MIŁOŚCI...

 

 

SERCE-  NASZ symbol MIŁOŚCI do  starszych ludzi

 

 

A co jeszcze wydarzyło się u NAS w ubiegłym 2012 roku..

 

Wyjazdy na łono natury

 

 

Pani Gienia w zachwycie oglądania ptactwa nad stawem w Mielnie.To kolejne miejsce moich marzeń.....Na 17 ha ..........Moja makieta stworzona 7 lat temu,  dotyczy  realizacji  marzenia,  o nacudowniejszymmiejscu dla sób starszych...Może ktoś przeglądający mój |BLOG,  ma jakiś pomysł, i DOŁĄCZY do mojej pięknej idei....Po tym co już stworzyłam, mam nadzeję, że warto byłoby współuczestniczyć....

 

 

 

 

,, WIEŚ  POGODNEJ JESIENI ŻYCIA"..

 

 

 

W otoczeniu lasów, wody, ciszy i spokoju..Najpiękniejsze miejsce na ziemi, dla ludzi starszych. Czy się Nam uda???? Czas pokaże......  Jak to w domu....

 

 

zawsze coś można od siebie zrobić, czuć się potrzebną, jakie to ważne dla moich Pań. Tak bardzą chcą się czuć potrzebne.....Pani Gienia i Pani Helenka, , która na krótko do Nas zagościła, ale zawsze bardzo miło wspominana....na odejście jej słowa brzmiały..Proszę zostawić dla mnie mój pokój...Ale mamy sympatyczny kontakt z córką. Osoby, które nawet na krótko z przyczyn losowych do Nas zagoszczą przywiązują się, jak członkowie rodziny. I to jest piękne.....Pozdrawiamy Pani Helu....
 

 

 

Przedszkolaki. Tak często u Nas gościły. Tyle przemiłych chwil, ciepła wniosły w Nasz Dom. Myślę, że nie ma lepszej edukacji dotyczącej wspierania seniorów....
I Przedszkole ,,Chatka- Puchatka " potrzebowało Naszego wsparcia w festynie organizowanym przy zbieraniu funduszy

 

 

Trzeba się wspierać we  wzniosłych celach...powodzenia...

Nasza wnusia Wiktoria była całym światem moich Pań...a Pani Helenka była nią oczarowana...

 

 

 

 

NASZ BAJKOWY OGRÓD

 

 

 

 

Zachwyt nad naszym ogrodem nie opuszczał Pani Gieni.

 

 

 

 

Uwielbia spędzać czas wśród kwiatów....


Na wyjeździe...odrobina ochłodzenia i czas na rozmowy....

 

 

 

 

 

2013 maj  cz. I
27 listopada 2018

FUNDACJA

POGODNA JESIEŃ SENIORA

Realizacja  Loobinoo

© 2018 Fundacja

"Pogodna Jesień Seniora"

ul. Leśna 28A, 68-200 Żary

+48 518 355 023

 

Mapa strony